October 23, 2021

STREAM 2 TV

najświeższe wiadomości, wiadomości sportowe, rozrywka i nie tylko

W jednej chwili Messi i P.S.G. Niech to wszystko działa

Gol Lionela Messiego, który zakończył zwycięstwo w Lidze Mistrzów nad Manchesterem City, był błyskiem jego przeszłości i spojrzeniem na przyszłość jego nowego klubu.

PARIS — Lionel Messi podniósł piłkę w tym miejscu, które służyło jako punkt wyjścia dla tak wielu jego najlepszych momentów, które zna tak dobrze, że równie dobrze może to być jego miejsce. Od 15 lat jest jego bazą, jego szczęśliwym miejscem: kilka jardów do środka od prawej linii bocznej, kilka jardów od połowy drogi.

Stał nieruchomo, gdy to kontrolował. Na tym etapie stał nieruchomo przez jakiś czas. Paris St.-Germain objął wczesne prowadzenie, dzięki Idrissie Gueye i spędził większość reszty gry desperacko próbując odeprzeć nieubłagane ataki Manchesteru City.

Utrzymał nieco swoją przewagę dzięki osądowi — przemysł Gueye i Ander Herrera, zawziętość Marquinhos, nieskazitelny, niezłomny rozmiar i nieprawdopodobna elastyczność Gianluigiego Donnarummy — i trochę dzięki szczęściu. Miasto przebijało się raz po raz, tylko dla P.S.G. odeprzeć najazdy w ostatniej możliwej chwili.

Gdy City, mistrz Premier League, dokręcił śrubę, linia ataku, która działa jak klejnot koronny PSG, wydawała się tracić zainteresowanie. Na początku zarówno Neymar, jak i Kylian Mbappé pomogli, sumiennie podążając za swoimi biegaczami, wytrwale pomagając bocznym obrońcom. Nawet Messi przez pierwsze pół godziny pośpieszył i nękał swoich przeciwników.

Jednak im dłużej trwała gra, tym bardziej sporadyczne stawały się te wysiłki. Oczywiście zawsze było to pytanie w tej iteracji PSG: przy całym swoim niesamowitym talencie, w jaki sposób zespół zbudowany wokół trzech supergwiazd — trzech graczy, którzy w większości przypadków mieliby innych graczy do wykonania brudnej roboty za nich — radzić sobie z dobrze naoliwionymi maszynami, które w większości dominują współczesną piłkę nożną?

W pewnym sensie City i P.S.G. są odbiciami lustrzanymi. Oba zostały zaprojektowane niemal od podstaw. Oba są napędzane przez bezdenne bogactwo państw Zatoki Perskiej. Oba reprezentują projekty, które postrzegają piłkę nożną jako środek w jakiejś większej grze, a nie jako cel sam w sobie. I obie zostały zbudowane jako platformy i pomniki dla osób.

Jedyną różnicą jest to, że jednostki w sercu P.S.G. projekt biega po terenie, podczas gdy City wydaje instrukcje z boku, a podejście City lepiej łączy się z wymogami elitarnej gry: system stworzony przez Pepa Guardiolę jest królem, a jego miliardowy oddział musi się temu podporządkować. W PSG system jest drugorzędny w stosunku do gwiazd.

W miarę upływu czasu we wtorek wydawało się, że to będzie lekcja do wyciągnięcia. Miasto miało piłkę. PSG ścigane cienie. A raczej większość graczy PSG tak zrobiła. Gueye i Herrera oraz niestrudzony Marco Verratti zamykali przestrzenie i gasili pożary. Coraz częściej Messi, Neymar i Mbappé krążyli wokół, nie chcąc już gonić. Założenie nowoczesnej piłki nożnej mówiło, że szczęście gospodarza nie może trwać długo.

Wtedy Messi dostał piłkę. Ostatnio musi trochę popracować nad biegami, więc nabrał prędkości, zbliżając się do pola karnego City, dryfując odrobinę bardziej do środka z każdym krokiem, jakby przyciągany do krawędzi pola przez grawitację sam cel.

To tutaj Messi zawsze budził się do życia. Był na pełnych obrotach, ale nie było pośpiechu; wyglądało na to, że czekał, aż wszystkie inne ruchome części sceny będą właśnie takie, zanim zagrał swoją rękę. Zobaczył, jak Achraf Hakimi pęka z prawej strony, wytrącając z równowagi kształt City. Zobaczył, jak Mbappé przedziera się przez pudełko pod kątem. On czekał.

Kiedy Messi podpisał kontrakt z PSG, była to perspektywa zobaczenia go grającego u boku Neymara – przez tak długi czas jego spadkobiercy – i Mbappé, gracza, który najprawdopodobniej odziedziczy jego koronę jako najlepszego gracza na świecie, co sprawiło, że wszystko było przyjemne.

W końcu nie chciał wyjeżdżać z Barcelony: dał to jasno do zrozumienia. Największy gracz swojego pokolenia, a może i jakiekolwiek inne, został zmuszony do odejścia tylko z powodu samobójczej ekonomii współczesnej gry. Kiedy okazało się, że Barcelona nie może już mu płacić, nie miał innego wyjścia, jak tylko podpisać kontrakt z jednym z dwóch klubów.

Tylko PSG i City, dwie drużyny, dla których pieniądze nie są problemem, dwie drużyny, które zrobiły tak wiele, aby wypaczyć ekonomię piłki nożnej, dwie drużyny wspierane przez państwa narodowe, wykorzystujące najpopularniejszy sport świata jako geopolityczny pionek, mogły sobie na niego pozwolić. Nie było tu romansu; to był zimny, bezduszny interes, nic więcej.

Chemia nie była natychmiastowa. Mbappé i Neymar od czasu do czasu zdają się uderzać głową, jeden narzeka, że ​​drugi nie dzieli piłki tak bardzo, jak mógłby. Początek Messiego również był powolny, ponieważ wracał do zdrowia po opóźnionym przedsezonie. W końcu nawet Harlem Globetrotters muszą ćwiczyć swoje sztuczki.

Również przez większość tej gry P.S.G. trio wydawało się, że się poznaje. Łączyły się niespokojnie, w seriach, migotały do ​​życia, a potem znowu opadały. Można było się zastanawiać, czy ten wielki eksperyment, ta słabo dojrzewająca próba powołania do życia FIFA Ultimate Team może być skazana na porażkę.

Na krawędzi pola Messi w końcu wypuścił piłkę. Geniusz Messiego kryje w sobie jasnowidzenie: nie tylko wydaje się, że widzi pole z góry, przesuwający się geometryczny wzór pod nim, ale także sprawia wrażenie, że widzi przyszłość. Więc kiedy w końcu wypuścił piłkę, przyszła z instrukcjami. Nie tyle przekazał go Mbappé, ile mu go pożyczył. Jego kolega z drużyny nie miał wyboru, musiał go oddać.

Messi nie wiedział, być może, jak Mbappé to zrobi — gładka pięta, którą źle stąpający obrońcy City był wirtuozowskim świadectwem błyskotliwości francuskiego napastnika — ale wiedział, że jeśli Mbappé odda piłkę, to odbije piłkę. przeturlaj się do jego innego ulubionego miejsca: na łuku tuż za pudełkiem.

Gdy Aymeric Laporte deptał mu po piętach, piłka trafiła dokładnie tak, jak zrobił to Messi. Nie było czasu na dotyk, ale Messi nigdy nie potrzebował czasu, nie tutaj. Przebił piłkę lewą nogą ruchem tak płynnym i najwyraźniej bez wysiłku, jak forhend Rogera Federera.

W bramce City Éderson postawił nogi i przygotował się do skoku. W powtórkach moment, w którym zdał sobie sprawę z bezsensowności tego, był prawie widoczny: lekkie zapadnięcie się w jego oczach, gdy zobaczył spadek, zanik, zboczenie po strzale Messiego.

Messi biegł do rzutu rożnego, zanim piłka trafiła w siatkę, zanim tłum obliczył fizykę, zanim naprawdę można było zrozumieć, że to zrobił. Cała sprawa zajęła nie więcej niż sześć czy siedem sekund, od zatrzymania do zgiełku, ale to było wystarczająco długo.

Zobaczymy, czy ten P.S.G. drużyna, która wygrała 2-0 tego dnia, może pracować na tyle dobrze, aby wygrać Ligę Mistrzów. Minie lata, aby przeanalizować, co ta era zespołów wspieranych przez niewyobrażalne bogactwo oznacza dla gry, aby w pełni zrozumieć zmiany, których dokonała. Ale przez chwilę, tylko przez chwilę, pytania i obawy nie miały znaczenia.

Wszystko, co było wtedy, to Messi z rozpostartymi ramionami, pełen radości i stadion z rękami w górze, pełen podziwu, zdumiony tym, co zrobił, co może zrobić.