October 23, 2021

STREAM 2 TV

najświeższe wiadomości, wiadomości sportowe, rozrywka i nie tylko

Zespoły SailGP, wracają w pełnej sile, moc do nagrody w wysokości 1 miliona dolarów

Japonia jest liderem, ponieważ wyścigi rozpoczynają się w Kadyksie, a dzięki załogom wracającym z igrzysk olimpijskich łodzie mają teraz swoje drużyny A.
Z 1 milionem dolarów i tytułem sezonu do zgarnięcia, przyciągnięcie jednych z najlepszych żeglarzy na świecie do SailGP było łatwe. Ale dzięki urokowi igrzysk olimpijskich i urlopowi ojcowskiemu jednej gwiazdy, utrzymanie ich na łodziach na każdy wyścig było trudniejsze.

Drugi sezon SailGP rozpoczął się w kwietniu na Bermudach, gdzie na identycznych katamaranach F50 rywalizowało osiem drużyn z tylu krajów. Właśnie zakończył się 36. Puchar Ameryki, więc członkowie załogi, którzy brali udział w tych regatach, mieli czas na powrót do swoich zespołów SailGP na początek sezonu.

Ale potem przyszły Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio, a niektóre zespoły SailGP zostały pozbawione najlepszych żeglarzy, gdy zmierzały do ​​Japonii. Brytyjska drużyna SailGP straciła również Bena Ainslie, swojego kierowcę, który zdobył Puchar Ameryki i pięć medali olimpijskich, w dwóch imprezach, kiedy pożegnał się z narodzinami syna.

Nieobecności spowodowały, że wyścigi we Włoszech w czerwcu i Wielkiej Brytanii w lipcu były mniej konkurencyjne.

„Faktem jest to, że w każdym sporcie, jeśli nie masz najlepszych sportowców, których możesz wystawić na boisku, najprawdopodobniej nie osiągniesz tak dobrego wyniku”, powiedział Russell Coutts, SailGP dyrektor naczelny i pięciokrotny zdobywca Pucharu Ameryki. „Nie możesz po prostu podrzucić dobrego żeglarza, który nie przeszedł szkolenia na F50. Zespoły, które próbowały tego w tym roku, nie zadziałały, zawiodły.

Ale najlepsze talenty, w tym Ainslie, powróciły przed regatami w Danii w sierpniu i we Francji we wrześniu, a teraz — w drugim sezonie pozostały tylko trzy — konkurencja zaostrza się przed regatami w Hiszpanii, które odbędą się w sobotę w Kadyksie i niedzielę.

Zespoły będą dążyć do zwiększenia swoich szans na zakwalifikowanie się do finału sezonu w San Francisco w marcu przyszłego roku. Tylko trzy najwyżej sklasyfikowane drużyny awansują do Wielkiego Finału, który obejmuje tytuł mistrzowski i milion dolarów.

Drużyna Ainslie jest na czwartym miejscu. Zapytany, czy brak najlepszych żeglarzy wpłynął na poziom rywalizacji, powiedział: „Jak duża różnica, to dyskusyjne, ale zdecydowanie [to] miałoby znaczenie”.

Zamiast tego Ainslie wskazuje na pracę zespołową potrzebną do pływania tymi łodziami w najwyższej formie jako bardziej krytyczną. „To równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż to, kto tym kieruje” – powiedział.

Praca zespołowa może być kluczowa na pokładzie łodzi, które ścigają się na wodolotach z prędkością autostradową, ale utrata znacznego procentu A-listerów na początku sezonu wciąż była wyzwaniem.

„Pozytywnymi aspektami posiadania tak wielu olimpijczyków w twoim zespole jest to, że masz niesamowicie wysoki poziom talentów żeglarskich w grupie” – powiedział Peter Burling, kierowca nowozelandzkiego zespołu SailGP, który zajmuje szóste miejsce. „Pięciu z naszej drużyny rywalizowało na igrzyskach olimpijskich”.

W tej grupie znaleźli się Burling i Blair Tuke, trymer skrzydeł zespołu. Przybyli do SailGP po tym, jak pomogli Emirates Team New Zealand w zdobyciu Pucharu Ameryki, ale po Bermudach wyjechali na Igrzyska Olimpijskie, gdzie zdobyli srebro.

„Igrzyska olimpijskie zakończyły się w połowie sezonu SailGP, a w drużynie jest wielu z nas, dla których igrzyska olimpijskie i Tokio były celem przez długi czas” – powiedział Tuke. „Więc tam był priorytet, ale teraz to się zmieniło i wszyscy są skoncentrowani”.

Skupienie ma znaczenie, ale także wyniki.

„Można powiedzieć, że było to zdecydowanie trudne” – powiedział Burling o utrzymaniu ciągłości przywództwa przez cały sezon. Pomimo pozycji zespołu, jego zaangażowanie olimpijskie postrzega jako pozytywne. „To naprawdę pomaga wyostrzyć swoje umiejętności”.

Coutts nie zgodził się i powiedział, że przerwa olimpijska była „niekorzystna”.

„Ścigasz się z najlepszymi facetami na świecie”, powiedział. „Jeśli dasz im więcej czasu przeciwko sobie, zostaniesz zraniony, prawda?”

Czas ma ogromne znaczenie. Zasady SailGP ograniczają praktyki na wodzie każdego zespołu. W przeciwieństwie do łodzi klasy olimpijskiej, F50s regularnie osiągają prędkość zamykania 90 węzłów, więc krzywe uczenia się są strome, a doświadczenie przynosi rezultaty.

„Najważniejsze jest to, jak konsekwentnie możesz utrzymać swój skład?” powiedział Jimmy Spithill, dwukrotny zdobywca Pucharu Ameryki i kierowca zespołu United States SailGP Team. „Ta flota ma bardzo krótki czas – nie ma zbyt wiele praktyki, nie można naprawdę trenować między wydarzeniami – więc czas, który spędzasz razem, jest bardzo ważny”.

Łodzie, które kosztują około 4 milionów dolarów każda, są identyczne. Larry Ellison, dwukrotny zdobywca Pucharu Ameryki i założyciel Oracle, jest większościowym właścicielem SailGP. Ellison jest również właścicielem siedmiu zespołów, powiedział Coutts. Łodzie mogą być takie same, ale sposób ich żeglowania nie jest taki. Tyle praktyki poświęca się na opracowanie podręcznika z choreografią manewrów.

„Czujemy się teraz o wiele bardziej konkurencyjni niż na Bermudach” – powiedział Rome Kirby, zwycięzca Pucharu Ameryki i kontroler lotu United States SailGP Team. To „czas w łodzi, czas razem jako zespół”. I czas spędzony na dopracowywaniu podręcznika. „Musisz to zrobić razem. Nie ma kodu do oszukiwania.

Każda łódź jest wyposażona w czujniki elektroniczne, które stale gromadzą dane i wysyłają je do chmury Oracle, gdzie są one dostępne — wraz z pokładowym materiałem wideo i dźwiękiem z mikrofonów noszonych przez załogę — dla wszystkich zespołów.

„Przyspiesza to uczenie się, a tym samym konkurencyjność”, powiedział Coutts o udostępnionych danych.

Zespoły otrzymują również te same aktualizacje sprzętu i oprogramowania. „Nikt nie może całkowicie zdominować, ponieważ nie można podjąć właściwej decyzji” – powiedział. „Fakt, że łodzie mają tak zbliżone osiągi, nawet przy różnicach technicznych, oznacza, że ​​regularnie widzimy różnych zwycięzców na zawodach.

„Zespoły projektowe po prostu nieustannie pracują nad poprawą osiągów łodzi, a także patrzymy na wyścigi i widzimy, jak” można je ulepszyć, powiedział Coutts.

Łodzie nieustannie ewoluują, ale jeśli żeglarze przegapią zawody, mogą się okazać, że oni i ich zespół są mniej konkurencyjni. Spithill powiedział, że cała flota jest teraz bardziej konkurencyjna, ponieważ załogi „mają więcej wyścigów i więcej czasu na łodziach”.